Co można robić na siłowni?

blog_2

co robić na siłowniSiłownie już od lat cieszą się ogromną popularnością, a ich właściciele nie mają podstaw do tego, aby narzekać na brak zainteresowania ze strony klientów. Czy jednak wszystkich łączy ten sam cel? Najnowsze badania sugerują, że wcale nie musi tak być, okazuje się bowiem, że zaledwie co drugi ankietowany potwierdza, że siłownia jest miejscem, w którym może pracować nad swoją formą. Czym zatem zajmują się jej bywalcy? Jedna z najnowszych ankiet przynosi zaskakujące rezultaty, okazuje się bowiem, że nie brakuje osób, które chodzą na siłownię, aby walczyć ze zbędnymi kilogramami, spotykać się ze znajomymi, oderwać się na moment od codzienności, a nawet… aby wśród hantli i gryfów poznać miłość życia. Jak zatem wynika z badania, blisko połowa posiadaczy karnetów nie jest w stanie nawet porządnie spocić się podczas ćwiczeń, a widok osób, które nie tylko rozmawiają z przyjaciółmi, ale nawet oddają się lekturze ulubionej książki nie jest wcale szczególnie dużym zaskoczeniem.

Oczywiście, wyniki badań mówią nam o tendencjach typowych dla Europy Zachodniej, warto się im jednak przyjrzeć, dla nikogo nie jest bowiem zaskoczeniem to, że nasi rodacy szybko są w stanie przeszczepić zagraniczne trendy na rodzimy grunt. Warto więc wspomnieć już choćby o tym, że niemal co piąty właściciel karnetu pojawia się na siłowni przede wszystkim dlatego, że na imponującej wielkości telewizorze plazmowym może w spokoju obejrzeć mecz. Okazuje się zresztą, że niezbyt solidnych amatorów siłowni nie odstraszają nawet wysokie ceny karnetów. Często są one nawet kilkanaście razy wyższe niż w Polsce, a mimo to ponad pięćdziesiąt procent badanych potwierdza, że nie obciąża się szczególnie wymagającymi ćwiczeniami, a 29 procent przyznaje nawet, że w czasie pobytu na siłowni ich organizm nie poci się szczególnie intensywnie.

po co chodzić na siłownieCo więcej, niemal co dziesiąty respondent uważa, że samo pocenie się na siłowni byłoby wysoce niestosowne. Nie brakuje zresztą nawet osób, które kupując karnet doskonale zdają sobie sprawę z tego, że ćwiczenie w miejscu publicznym jest dla nich wyjątkowo krępujące. Nie można zapomnieć i o tych osobach, które z dumą chwalą się kupionymi właśnie karnetami i wcale nie przeszkadza im to, że nie zamierzają pojawić się na siłowni nawet jeden raz. Nietypowe są również motywy, jakie skłaniają kolejne osoby do pojawienia się w siłowni. Można jeszcze zrozumieć tych właścicieli karnetów, którzy chcą po prostu wyrwać się z domu oraz tych, którzy stawiają sobie za cel podążanie za nowymi trendami. Okazuje się jednak, że co dziesiąta osoba myśli o siłowni jako o miejscu, w którym można poznać wyjątkową osobę, z którą założy się trwały związek. Siłownia wydaje się zresztą zdecydowanie lepsza niż portal randkowy już choćby dlatego, że kandydatki na panie serca można dokładnie obejrzeć. Problemy mają zresztą nawet te osoby, które nie są zainteresowane znalezieniem żony. Blisko 40 procent ankietowanych przyznaje, że nie ćwiczy dlatego, że nie wie, jak powinien być wykorzystywany sprzęt znajdujący się w siłowni.